sobota, 13 czerwca 2009

Miało być miło i pięknie


"Miało być miło i pięknie
a zaraz serce mi pęknie,
czuję się osamotniona,
spuszczona na kant jako żona,
poszukam sobie kochanka
i sprawdzę go dobrze na randkach"

Czesław Śpiewa


"Lecz królewicz ją mocno przytulił i się razem z betonu odkuli..."

Do Open'era już tylko dwa tygodnie...


Do Open'era już tylko dwa tygodnie... ale zanim zagra Kings Of Leon na finał wcześniej wystąpi Faith No More!
Poza tym zdecydowanie usłyszę Jazzanovę i Madness...Resztę rozgryzam na myspace.com ! Kilku wykonawców już mnie wciska w fotel nie którymi kompozycjami ( The Car Is On Fire The Kooks The Prodigy The Ting Tings )...Wybór sceny będzie bardzo skąplikowany, pozostanie iść na żywioł pewnie!

Z tym zdjęciem to miałem uciechę


Z tym zdjęciem to miałem uciechę, raz jak je robiłem a drugi raz jak zobaczyłem opublikowane w GW. Z tej publikacji to najbardziej zapamiętałem wykwintny bankiet pokonkursowy jaki urządzono na Piotrkowskiej 97. To był nie kończący się szwedzki stół, na którym podano mieszaninę tak mi obcą do tej pory smakowo, że onieśmielony wpierw uważnie się przyglądałem, wąchałem dopiero kosztowałem. Z tej całej przygody najmilej wspominam dyżurnego reportera "GW" Darka Kuleszę, któremu dawałem odbitkę konkursową. To chyba było jeszcze na 12 piętrze dawnej siedziby GW przy Al. Piłsudskiego. Wychylił się ze swojej pracowni i z taką gorącą aprobatą wziął ode mnie kopertę z odbitkami. A w tym czasie dwa piętra wyżej urządzaliśmy na zmianę z Mareczkiem i naszymi dziewczynami zbereźne sesje zdjęciowe w kabinach prysznicowych. Ale nie proście o szczegóły :P

Ostatni raz kiedy używałem czerwonego filtra


Ostatni raz kiedy używałem czerwonego filtra w fotografii B&W zaskoczył mnie tak mocno, że do dziś nie wiem czemu dalej tego nie robię...
a propos B&W polecam serdecznie zakupy: www.fotonegatyw.com.pl ! Tylko bądźcie grzeczni, żebym się nie musiał wstydzić za Was :D

Kiedyś tam, gdzieś blisko Piotrkowskiej


Kiedyś tam, gdzieś blisko Piotrkowskiej w podwórku trzymaliśmy nasze riksze! Mieliśmy swój garaż a na przeciwko obiady domowe i znajome barmanki, które wieczorem wołały nas do swoich garsonier. Jak zima odeszła to nawet przyjemnie było, woziliśmy się nawet do Kazimierza Dolnego. Tej ekipy już nie ma a z inną to zajęcie nie miałoby sensu. Mareczek co z łatwością wkręcał dziewczyny swoim portugalskim w Szafie wyjechał i dla mnie to był koniec...Marek jak mnie słyszysz odezwij się!

Z mojej ulubionej ścianki kiedyś zestawiłem taki puzzel :D


Z mojej ulubionej ścianki kiedyś zestawiłem taki puzzel :D
Naiwne to i co ? Jest w tym prostota wyrazu autorów, jest spontan! Dawno tam nie zaglądałem, czas by zajrzeć i spróbować nowego ujęcia...