środa, 5 sierpnia 2009

Starsze historie

Trzeba by popatrzeć chwilę wstecz i zastanowić się co teraz. Poprzestawiam sobie trochę tu jeszcze ;-)

poniedziałek, 3 sierpnia 2009


Mało tych beztroskich chwil ostatnio...
Nawet te dzieciaki ze zdjęcia jakby nie do końca jak na wakacjach, papieroski palą czyżby świat dorosłych już ich zaśmiecił..

sobota, 20 czerwca 2009

Strzeż się tych miejsc, oszustwo..

wtorek, 16 czerwca 2009

Prośby zostały wysłuchane!



Prośby zostały wysłuchane!
długie włosy, piękna buzia, promienisty uśmiech... życie jest piękne!

sobota, 13 czerwca 2009

Miało być miło i pięknie


"Miało być miło i pięknie
a zaraz serce mi pęknie,
czuję się osamotniona,
spuszczona na kant jako żona,
poszukam sobie kochanka
i sprawdzę go dobrze na randkach"

Czesław Śpiewa


"Lecz królewicz ją mocno przytulił i się razem z betonu odkuli..."

Do Open'era już tylko dwa tygodnie...


Do Open'era już tylko dwa tygodnie... ale zanim zagra Kings Of Leon na finał wcześniej wystąpi Faith No More!
Poza tym zdecydowanie usłyszę Jazzanovę i Madness...Resztę rozgryzam na myspace.com ! Kilku wykonawców już mnie wciska w fotel nie którymi kompozycjami ( The Car Is On Fire The Kooks The Prodigy The Ting Tings )...Wybór sceny będzie bardzo skąplikowany, pozostanie iść na żywioł pewnie!

Z tym zdjęciem to miałem uciechę


Z tym zdjęciem to miałem uciechę, raz jak je robiłem a drugi raz jak zobaczyłem opublikowane w GW. Z tej publikacji to najbardziej zapamiętałem wykwintny bankiet pokonkursowy jaki urządzono na Piotrkowskiej 97. To był nie kończący się szwedzki stół, na którym podano mieszaninę tak mi obcą do tej pory smakowo, że onieśmielony wpierw uważnie się przyglądałem, wąchałem dopiero kosztowałem. Z tej całej przygody najmilej wspominam dyżurnego reportera "GW" Darka Kuleszę, któremu dawałem odbitkę konkursową. To chyba było jeszcze na 12 piętrze dawnej siedziby GW przy Al. Piłsudskiego. Wychylił się ze swojej pracowni i z taką gorącą aprobatą wziął ode mnie kopertę z odbitkami. A w tym czasie dwa piętra wyżej urządzaliśmy na zmianę z Mareczkiem i naszymi dziewczynami zbereźne sesje zdjęciowe w kabinach prysznicowych. Ale nie proście o szczegóły :P

Ostatni raz kiedy używałem czerwonego filtra


Ostatni raz kiedy używałem czerwonego filtra w fotografii B&W zaskoczył mnie tak mocno, że do dziś nie wiem czemu dalej tego nie robię...
a propos B&W polecam serdecznie zakupy: www.fotonegatyw.com.pl ! Tylko bądźcie grzeczni, żebym się nie musiał wstydzić za Was :D

Kiedyś tam, gdzieś blisko Piotrkowskiej


Kiedyś tam, gdzieś blisko Piotrkowskiej w podwórku trzymaliśmy nasze riksze! Mieliśmy swój garaż a na przeciwko obiady domowe i znajome barmanki, które wieczorem wołały nas do swoich garsonier. Jak zima odeszła to nawet przyjemnie było, woziliśmy się nawet do Kazimierza Dolnego. Tej ekipy już nie ma a z inną to zajęcie nie miałoby sensu. Mareczek co z łatwością wkręcał dziewczyny swoim portugalskim w Szafie wyjechał i dla mnie to był koniec...Marek jak mnie słyszysz odezwij się!

Z mojej ulubionej ścianki kiedyś zestawiłem taki puzzel :D


Z mojej ulubionej ścianki kiedyś zestawiłem taki puzzel :D
Naiwne to i co ? Jest w tym prostota wyrazu autorów, jest spontan! Dawno tam nie zaglądałem, czas by zajrzeć i spróbować nowego ujęcia...

Tu się raczej stołować już nikt nie będzie


Tu się raczej stołować już nikt nie będzie, na szczęście jest jeszcze kilka miejsc gdzie "chińskie" smakuje mi wyśmienicie a jak "chińskie" to najlepiej cielęcinka z grzybami i z ryżem smażonym ;-)

Kasiu, Kasiu mam nadzieję, że układa Ci się na tych londyńskich tańcach


Kasiu, Kasiu mam nadzieję, że układa Ci się na tych londyńskich tańcach. Czytam bloga z zaciekawieniem i liczę, że może jeszcze zrobimy wspólną sesję mimo, że na efekty tej pierwszej przyszło Ci czekać ponad miesiac!

Jestem dziś w sentymentalnym nastroju



Jestem dziś w sentymentalnym nastroju i wzięło mnie na przeglądanie swojego archiwum fotograficznego. Ten koncert pamiętam dokładnie i to jakim niespodziewanym przypadkiem tam trafiłem. Aleksander Jarmola o ile dobrze pamiętam. On i jego Hajdamaki z Ukrainy zrobili w Jazzdze pozytywną rozpierduchę. W pewnym momencie musiałem się ewakuować spod sceny bo ten Kozak wyjął szabelkę i sobie z nią ostro poczynał na scenie wydając z niej nieskąplikowane muzycznie dźwięki! Długo później byłem jeszcze na jednym ich koncercie w Łodzi Kaliskiej ale tam dziwnie chłodno ich przyjęto.Czasem miejsce i ludzie determinują wykon i tak zapewne było...

Gdzież jesteś me słonko ?


To zdjęcie jest idealne na dzisiejszą deszczową pogodę. Gdzież jesteś me słonko gdy ja się urlopuję ? Tak sobie myślę, że autor graffiti (?) mógł też widzieć inny, głębszy sens w tym odmalowanym na łódzkim murze szablonie...
Zapewne tak.

Może się mylę


Może się mylę ale często jest tak, że tylko my sami widzimy "coś" we własnych zdjęciach. Zawsze odbiorcy fotografii są najlepszą weryfikacją dla danej fotografii co nie przeszkadza z uporem maniaka publikować zdjęcia wedle własnego uznania.

Te trzy czarno-białe fotografie



Te trzy czarno-białe fotografie, ta i dwie poniższe darzę jakimś szczególnym sentymentem, w sumie nie powstały z jakiejś wewnętrznej potrzeby dokumentowania rzeczywistości a jedynie z przyziemnej potrzeby zaliczenia tematu na uczelni. Cały ten proces fotografowania wtedy na negatywach wymuszał zastanowienie przed wciśnięciem spustu migawki. Dziś niekoniecznie ;-)

Ten zaułek wprost uwielbiam

Ten zaułek wprost uwielbiam, tam jest nawet uroczo jak na Zgierz natomiast poza tym jednym zdjęciem nigdy nie udało mi się zbliżyć do klimatu jaki jest należny temu miejscu. Zawsze gdy tam jestem albo światło nie to albo parkują jakieś obleśne ciężarówki albo nie mam ze sobą aparatu. Dobra już się nie mazgam bo wyjdzie, że mi wszystko przeszkadza a tak bym nie chciał.

Pamiętam dokładnie miejsce i czas

Pamiętam dokładnie miejsce i czas kiedy zrobiłem to zdjęcie. Potem wracałem tam z aparatem bo chciałem zrobić coś w rodzaju mozaiki zawierającej tamtejsze zaułki. Od tamtej pory minęło prawie 8 lat a mozaiki wciąż brak.
Myślę, że jeśli tam powrócę ten pies dalej tam będzie tak jak na tej fotografii. W końcu to Zgierz jest...
Posted by Picasa

Dostałem do ręki fajną zabawkę


Dostałem do ręki fajną zabawkę produkcji USSR, fotografowanie znów stało się wyzwaniem. Mam przeczucie, że to będzie moja ulubiona zabawka w najbliższych tygodniach. Dla nie wtajemniczonych: chodzi o świetny radziecki obiektyw Tair 135 f 1:2,8 Obiektyw kosztował mnie całe 260 zł i chodzi z moim Nikonem D80 bez najmniejszych problemów - został przerobiony w serwisie Nikona na bagnet nikonowski więc nie muszę sobie zawracać głowy adapterami M42, które by ostrzyć na nieskonczoność posiadają soczewkę a tym samym pogarszają jakość i jasność obiektywu. Ale heca! Zatem w drogę.
Na początek powłóczę się po bałuckich zaułkach, przystanę za rogiem kamienicy, popatrzę, nie śpiesznie i z uwagą. Może i Ty się przyłączysz ? Zapraszam!
Mam nadzieję, że kilka ujęć Was zainteresuje. Warto pokazać kawałek świata wokół siebie bez upiększania i kolorowania. Dość dużo udawanych zdjęć robimy na co dzień, które nie niosą w sobie ważnej treści...