sobota, 13 czerwca 2009

Dostałem do ręki fajną zabawkę


Dostałem do ręki fajną zabawkę produkcji USSR, fotografowanie znów stało się wyzwaniem. Mam przeczucie, że to będzie moja ulubiona zabawka w najbliższych tygodniach. Dla nie wtajemniczonych: chodzi o świetny radziecki obiektyw Tair 135 f 1:2,8 Obiektyw kosztował mnie całe 260 zł i chodzi z moim Nikonem D80 bez najmniejszych problemów - został przerobiony w serwisie Nikona na bagnet nikonowski więc nie muszę sobie zawracać głowy adapterami M42, które by ostrzyć na nieskonczoność posiadają soczewkę a tym samym pogarszają jakość i jasność obiektywu. Ale heca! Zatem w drogę.
Na początek powłóczę się po bałuckich zaułkach, przystanę za rogiem kamienicy, popatrzę, nie śpiesznie i z uwagą. Może i Ty się przyłączysz ? Zapraszam!
Mam nadzieję, że kilka ujęć Was zainteresuje. Warto pokazać kawałek świata wokół siebie bez upiększania i kolorowania. Dość dużo udawanych zdjęć robimy na co dzień, które nie niosą w sobie ważnej treści...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz